Blog stworzyliśmy w kreatorze WebWave.

Zobacz także:

kontakt

W procesie rekrutacji przyszły pracodawca musi sprawdzić umiejętności przyszłego pracownika, a ten pragnąc wypaść jak najlepiej poświęca czas na profesjonalne opracowanie zleconych zadań. Często może to oznaczać kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt godzin „darmowej pracy”. Z perspektywy pracownika istotne będzie omówienie możliwości otrzymania wynagrodzenia za włożony czas w realizację zadania rekrutacyjnego (niezależnie od efektu procesu rekrutacji), ale także nabranie świadomości w zakresie kwestii prawnoautorskich m.in. względem efektów prac stworzonych podczas procesu rekrutacyjnego.

NDA w procesie rekrutacji a kwestia niezbywalnych osobistych praw autorskich

17 listopada 2021

Autor

Natalia Dragan

aplikant radcowski

Jak wiadomo, każda dobra gra komputerowa zaczyna się od pomysłu. Niestety pomysły, same w sobie, nie są prawnie chronione. Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych chronione są przejawy działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalone w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia, nazywane utworami. Zatem mianem utworu chronionego prawem będziemy mogli nazwać kreatywny, twórczy efekt naszych działań. Dodatkowo, konieczną przesłanką do uznania danego efektu naszej pracy za utwór jest jego ustalenie w dowolnej postaci – jednak nie oznacza to, że musi dojść do jego utrwalenia (np. zapisania go na materialnym nośniku). Liczy się jego uzewnętrznienie, czyli przedstawienie w taki sposób, by utwór stał się dostrzegalny/namacalny nie tylko dla jego twórcy.

 

Wracając do kwestii pomysłu, z łatwością można sobie wyobrazić sytuację, w której przyszły pracodawca prosi kandydata do pracy o przedstawienie jego pomysłu na sequel gry, która cieszyła się sporym zainteresowaniem na rynku. Kandydat podejmuje się zadania i dokładnie opisuje każdy etap gry, jej kolorystykę, elementy graficzne czy funkcjonalności. Na tym jednak rozmowa się kończy, a posadę uzyskuje ktoś inny, ale opisany pomysł kandydata, w dużej mierze zostaje wcielony w życie. Niestety w tym przypadku idea jeszcze nie jest „namacalną” formą, która może zostać uznana za utwór. Nawet najlepiej opisany pomysł będzie inaczej prezentował się w głowie pomysłodawcy, a inaczej zwizualizuje go sobie odbiorca, przez co nie można objąć pomysłu ochroną prawną.

 

Mielibyśmy do czynienia z zupełnie inną sytuacją, gdyby niedoszły pracodawca wykorzystał, nie pytając się przy tym o zgodę niedoszłego pracownika, stworzony przez niego kompleksowy projekt etapu gry, np. przedstawiając go za własny. Tego typu zdarzenie stanowiłoby naruszenie praw autorskich niedoszłego pracownika, który mógłby korzystać z ochrony jego praw, poprzez dochodzenie zaniechania dalszych naruszeń, wezwanie do usunięcia skutków naruszeń, naprawienia wyrządzonej szkody czy wydania uzyskanych dzięki bezprawnemu działaniu korzyści.

„Non-disclosure agreement” najczęściej funkcjonuje w obiegu w postaci skrótu NDA, a oznacza umowę o zachowaniu poufności. Każda większa firma chce chronić swój wieloletni dorobek, na który składają się m. in. know-how, bazy klientów, kontrahentów czy całe schematy biznesowe. Umowa NDA może zostać zawarta w związku z jednym, konkretnym projektem, w związku z zadaniem rekrutacyjnym lub jej zakres czasowy może opiewać cały okres współpracy.

 

Biorąc pod uwagę charakter procesów rekrutacyjnych umowa o zachowaniu poufności będzie miała co do zasady jednostronny charakter, tzn. to potencjalny pracodawca będzie wymagał zachowania poufności przez potencjalnego pracownika. Dlatego otrzymując do podpisania NDA na pewno warto zwrócić uwagę na to, jak zostały zdefiniowane informacje poufne oraz na czas trwania tej umowy.

 

Kolejnym elementem, który pojawia się w umowach NDA w relacjach biznesowych są postanowienia dotyczące kar umownych. Zdecydowanie przyspieszają one dochodzenie praw strony, której informacje poufne zostały ujawnione. Co istotne kara umowna będzie przysługiwała bez względu na to, czy strona, której informacje ujawniono poniosła szkodę z tego powodu.

 

Umowa o zachowaniu poufności często może zawierać również zapisy o zakazie konkurencji, gdy jest zawierana z pracownikiem. Jednakże, aby zakaz konkurencji obowiązywał zgodnie z prawem, pracodawca musi określić w umowie wysokość należnego pracownikowi wynagrodzenia za powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej względem pracodawcy. W przeciwnym wypadku zapisy o zakazie konkurencji należy uznać za nieistniejące, gdyż dopiero zobowiązanie pracodawcy do wypłaty wynagrodzenia za dotrzymanie zakazu konkurencji sprawia, że zapisy te są zgodne z prawem.

Niejedna firma strzeże niczym największego skarbu wypracowanych przez lata strategii biznesowych oraz szeroko rozumianego know-how firmy. Stąd nikogo nie dziwią występujące bardzo często w praktyce umowy NDA. Umowy te z całą pewnością warto zawierać, gdyż stanowi to informację, że strony pragną chronić przekazywane sobie w trakcie współpracy dane.

 

Z perspektywy pracownika istotne będzie zadbanie także o jego własne interesy, aby nie tamować sobie możliwości rozwoju i poszerzania portfolio. Dlatego nie należy się bać podjęcia negocjacji warunków umowy NDA, a ewentualny mocny sprzeciw ze strony przyszłego pracodawcy może stanowić lampkę ostrzegawczą przed dalszą współpracą. Jeżeli na samym początku brakuje obustronnej chęci współpracy, to czego można się spodziewać później…

Pomysł na wagę złota

Chwileczkę… a co z autorskimi prawami osobistymi?

Podpisana umowa NDA spędziła niejednemu pracownikowi sen z powiek. Wiąże się to z panującym przekonaniem, że umowa o zachowaniu poufności blokuje każdą możliwość poszerzenia portfolio o kolejny zrealizowany projekt. Często obawy są bezzasadne, należy pamiętać, że autorskie prawa osobiste są niezbywalne, czyli nie można ich przenieść na inną osobę, nawet odpłatnie. Mówiąc o autorskich prawach osobistych, należy przede wszystkim rozumieć prawo do bycia oznaczonym jako twórca danego utworu. Chcąc spać spokojnie, najczęściej wystarczy zwrócić się do klientów, na rzecz których realizowało się dany projekt i poprosić o zgodę na umieszczenie go w portfolio.

 

Zdecydowanie najbezpieczniejszą wersją będzie doprowadzenie do poluzowania zapisów w NDA, tak aby odpowiadały potrzebom pracownika, poprzez wprowadzenie zapisu, który pozwoli na zamieszczenie m.in. w portfolio informacji o ukończonych projektach. Pracodawcy lub zleceniodawcy i tak mogą dążyć do wprowadzenia ograniczeń w tym zakresie, gdyż sami mogą być objęci umową NDA zawartą z klientem docelowym. Jednakże, przy odrobinie dobrych chęci po obu stronach na pewno uda się dojść do konsensusu.

Co mogą zmienić trzy litery….